BLOG 7 (2013-06-04)

Porzekadło mówi, że Rosji bez wódki nie da się zrozumieć. Myślę, że wódka niewiele pomoże. Różnią nas z Rosjanami kody porozumiewania, nie słowa są przeszkodą, ale sposób myślenia.

Jak zrozumieć, dlaczego konsulat wydał dla naszego włoskiego aktora wizę na dziewięć dni choć prosiliśmy na dziesięć. Ostatni dzień zdjęciowy stał się piekłem. Sławomir Orzechowski gra w Warszawie w teatrze w czwartek, najwcześniejszy samolot do Moskwy przywozi go na trzecią czyli na planie jest o piątej a Włoch o szóstej powinien wyruszyć na lotnisko by zdążyć opuścić terytorium Federacji przed północą. Wysiłkiem wielu przyjaciół osiągnęliśmy w Moskwie przedłużenie wizy dwa dni. Szczęśliwie bo goniły nas przelotne deszcze i ledwie zdołaliśmy ukończyć scenę przed zmrokiem.

W naszej rosyjskiej produkcji zaszły zmiany. Mój pierwszy producent Andriej Razumowski, który ma za sobą wiele ambitnych koprodukcji, wylądował na parę miesięcy w szpitalu na skutek ataku serca. Początki jego nieszczęścia przeżyłem niejako na własnej skórze. Kiedy w marcu spotykałem go w Moskwie na powitanie Andriej zrobił mi niedźwiadka czyli w wyrazie serdeczności objął mnie i zawisł na szyji. Objęcia te trwały nieskończenie długo, małodusznie zacząłem już myśleć o rosyjskim braku poczucia miary, a tymczasem to właśnie był początek dramatu. Andriej puścił mnie, usiadł i po dłuższej chwili, kiedy robiliśmy sobie fotografie upadł bez przytomności. Właśnie wtedy przyszedł pierwszy atak serca.

Dziś po stronie rosyjskiej znalazła się firma, którą znam z inicjatyw teatralnych. Uratowała mi zdjęcia ale musiałem między uciekać z planu na spotkania z wysoko postawionymi ludźmi, którzy mogą wpłynąć na to by film dostał wsparcie finansowe potrzebne do zrobienia rosyjskiego dubbingu i przede wszystkim dystrybucji w kinach. Bez wsparcia dystrybucję w Rosji mają tylko amerykańskie filmy

Wizyty w rosyjskich kręgach władzy wysokiego szczebla to okazja do napisania osobnego scenariusza. U wszystkich wysokich rozmówców wspominam lojalnie polską firmę Bella, która pierwsza dała mi w Rosji wsparcie. Mówi się, że kapitał jest bezduszny i trzeba go traktować bez żadnych sentymentów, nie chcę w to wierzyć i poczuwam się do wdzięczności.

Zdjęcia są już za nami. Pożegnalne spotkanie w Warszawie i rozjedziemy się w różne strony. Nasz włoski aktor Riccardo wróci do Włoch, innych pochłoną ich projekty a ja pozostanę w montażowni zmagając się z materiałem. Czy chcą Państwo, żebym dalej pisał, co dzieje się z filmem i ze mną? O tym, że zacząłem już próby do sztuki we Włoszech (obsada przyjechała do mnie do Warszawy), że mam propozycje reżyserii w prestiżowym moskiewskim MChAT-cie „Romulusa Wielkiego” Durrenmatta i przyjmę ją na złość tym, którzy opluli moją premierę w Teatrze Polonia w Warszawie. Zacząłem już pracę nad trzema nowymi pomysłami filmowymi. Jeśli kogoś dziwi, że nad trzema to proszę pamiętać, że statystycznie jeden na dziesięć projektów doczeka się realizacji. Mam osobisty żal do tych trojga kolegów, którzy o dwa lata odsunęli realizację „Obcego Ciała”. Skąd mam wiedzieć, ile lat filmowego milczenia mam przed sobą. Może już do końca życia nie zrobię więcej filmu? Żeby to nie brzmiało patetycznie przytoczę anegdotę - uczestnik obozu dla spadochroniarzy pyta instruktora co będzie, jak się spadochron nie otworzy - pada odpowiedź - „Wtedy zadziała spadochron zapasowy”. „A jeśli nie zadziała?” Pyta przyszły spadochroniarz – „To jak długo będę jeszcze leciał?”. „Do końca życia” - odpowiada instruktor.

Teatr to dla mnie najczęściej spadochron zapasowy. Chyba, że inscenizuję własną sztukę. A na to się zanosi w czeskim Teatrze Narodowym.




Lista wpisów:


2017-03-09
2017-01-20
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku