BLOG 38 (2017-08-18)

Ilekroć przystępuję do realizacji nowego filmu zastanawiam się, który to jest numer w mojej filmografji. Wygląda mi na to, że „Eter” jest dwudziestym dziewiątym fabularnym filmem długometrażowym przeznaczonym do wyświetlania w kinach. Mam za sobą pięć pełnometrażowych filmów telewizyjnych - dziewięć godzinnych, cztery półgodzinne (pięć, jeśli liczyć dyplomową „Śmierć Prowincjonała”, który miał szereg telewizyjnych emisji), do tego jeszcze pięć teatrów telewizji (dwa poza Polską).

Wyliczam sobie ten cały dorobek, bo jak zawsze przy początku zdjęć tracę wiarę, że cokolwiek potrafię, nie rozumiem, jak mi się udało wybrnąć z poprzednich zadań. Zapewniam wszystkich, że nie ma w tym co piszę cienia kokieterji, jest autentyczny strach i bezradność, które są ceną, jaką płaci każdy, kto robi coś, co jest jakoś nowe, niesprawdzone i co można zrobić na wiele sposobów, a trzeba wybrać jeden.

Przyjeżdżam rano na plan filmowy i widzę kilkadziesiąt osób, które uwijają się w pracy. W myślach przeliczam ile kosztuje dzień zdjęciowy, ile kosztuje godzina czy minuta - są to sumy zawrotne i zaraz czuję, że ja to wszystko wywołałem. To wyznanie brzmi śmiesznie, ale jest całkiem szczere. Słyszę, że każdy artysta jest bezbronny w trakcie tworzenia, bo sztuka ociera się o niewiadomą, czyli o Tajemnicę. O Tajemniczy często myślę i piszę, ale przeżywanie jej napawa strachem.

Inna sprawa, że w moim wieku strach czy lęk są przeżyciem adekwatnym do sytuacji. Stary człowiek nie ma dokąd uciec przed Tremendum, czyli tym metafizycznym lękiem, który rodzi się wtedy, kiedy koniec staje się już czymś realnym. Młodszy może chować się w beztroskę albo zasłaniać pewnościami, które życie bezlitośnie niszczy. Pewność zaprzecza Tajemnicy. Pamiętam z jakim wzruszeniem natknąłem się na wyznanie dobrego papieża Jana, który przyznał, że boi się śmierci.

Podejrzewam, że blog nie jest miejscem stosownym do takich rozważań, ale wiążą się one także z treścią filmu, który codziennie kręcę. Mój bohater, o którym mówię, że pomylił naukę z wiarą chcąc posiąść władze nad ludźmi, a przynajmniej nad jednym człowiekiem, sięga po narzędzia, jakie znajduje właśnie w nauce. Eter jest metaforą zniewolenia i wyzwolenia. Pozbawia woli i pozbawia bólu.

Właśnie zbliżamy się do scen, w których dokonane zostaną eksperymenty na ludziach. Mam wiele sprawdzonej wiedzy na ten temat, ale dręczy mnie niepewność co do tego, jak daleko mogę sobie pozwolić na niedomówienie? Na ile widz przywykły do serialowego języka, w którym wszystko mówi się wprost, odbierze język powściągliwy, a nie tak ekspresyjny jak ten, do którego przyzwyczaiło nas kino.

Zaczęliśmy zdjęcia w Modlinie, który służy nam jako austriacko-węgierska twierdza w przededniu pierwszej wojny. Komendantem twierdzy jest Andrzej Chyra, a jego pracownikiem, lekarzem wojskowym, Jacek Poniedziałek. Na drugim planie tłum oficerów, których grają bardzo zdolni aktorzy z kilku krajów: Polacy, Litwin, Ukrainiec, Azerbejdżanin i polski Austriak Stefan Górski - aktor, którego mi wskazał István Szabó, po tym jak prowadził w Wiedniu zajęcia w szkole aktorskiej, gdzie spostrzegł młodego człowieka, który jest w pełni dwujęzyczny – po niemiecku i po polsku gra bez akcentu. Żałuję, że w moim filmie nie mam dla nich wszystkich większych zadań, ale scenariusz ogranicza mnie do głównych wątków.

„Eter” mówi o Złu, które piszę z dużej litery w poczuciu, że jest ono czymś więcej niż brakiem dobra. Pamięć zbrodni, do których ludzie okazują się zdolni nasuwa myśl, że jest siła, która ciągnie człowieka do zatracenia. O tym jest mit Fausta, do którego świadomie nawiązuję. Z drugiej strony, mam w pamięci Hannah Arendt i jej spostrzeżenia o banalności zła. Myślę, że sam złoczyńca może być banalny, ale Zło ma potworną siłę i chyba także świadomość. Tak przynajmniej mówi o nim chrześcijaństwo, judaizm i islam.

 

 

 




Lista wpisów:


2017-07-21
2017-05-29
2017-04-18
2017-03-09
2017-01-20
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku