BLOG 33 (2017-01-20)

Z racji Świąt i Nowego Roku, a także wszelkich ferji, styczeń w przemyśle filmowym jest najczęściej miesiącem oczekiwania. W Torze oczekujemy Berlinale, w którym uczestniczy jako polski okręt flagowy w głównym konkursie „Pokot” Agnieszki Holland. Dla naszych współpracowników oznacza to festiwalową gorączkę: korekty barwy dźwięków, napisów, tłumaczeń, uzgodnienia z koproducentami, problemy z plakatami, wszystko to wymaga wielkich nakładów pracy.

Mój „Eter” otrzymał wsparcie Instytutu, co uwiarygodnia nas w oczach partnerów na Ukrainie, na Litwie i na Węgrzech. Na mnie spadła bardzo niechciana nominacja na lidera w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. Podważam zasadność całego systemu, w którym koledzy pozwalają lub nie pozwalają kręcić następnych projektów. Nie zmieniłem zdania, ale myślę że wybrałem mniejsze zło, bo sądzę, że dziś nie jest czas na zmiany.

Przeżyliśmy premierę „Powidoków” jadąc pociągiem specjalnym do Łodzi. Na pokładzie cała nasza Warszawka i przed projekcją minuta milczenia i przejmujące słowa Michała Kwiecińskiego o tym, że artysta odchodzi dopiero wtedy, kiedy przestajemy czekać na Jego następne dzieło.

W mojej karierze pedagogicznej wydarzenie w postaci najazdu studentów. Przez sobotę i niedzielę ponad dwadzieścia osób mieszkało u mnie, w kilku grupach kręciło się w domu etiudy aktorskie. Paradoksalnie, byli to studenci z Katowic, którzy nie mieli ze mną obowiązkowych zajęć. Organizacja godna pochwały, szkody domowe spore, ale to jest nieuniknione.

Inny weekend zajął mi wyjazd do Londynu na zaproszenie polskich studentów z King’s Collage. Ściągnęli do paneli Profesorów: Belkę, Karłowicza, Limona i z obszaru kultury Andę Rottenberg i Pawła Potoroczyna. Uderzające, że ci wszyscy studenci z Polski już po pierwszym semestrze mówią z lepszym akcentem od nas starszych i większość z nich spodziewa się w Polsce większych szans karierowych niż w Anglii po Brexicie. Z innych działań odnotuje jeszcze recital Pana Beczały w Nosprze z okazji nagród Izby Przemysłowo-Handlowej, której sam byłem kilka lat temu laureatem.

Z prywatnej rozmowy z naszym najsławniejszym tenorem zapamiętałem narzekanie na to, że więcej wysiłku pochłaniają podróże niż występy. Myślę, o tym, bo na drugą połowę miesiąca odlatujemy z żoną nad Ocean Indyjski, niepewni czy odpoczynek zrównoważy trud podróży.

 




Lista wpisów:


2017-03-09
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku