BLOG 32 (2016-12-30)

Pisząc w listopadzie zakończyłem blog znakiem zapytania w odniesieniu do sprawy dla mnie najważniejszej to jest finansowania mojego filmu „Eter”. Komisja złożona z moich kolegów (w większości dawnych moich studentów) zaprosiła mnie na posłuchanie, które wymagało pokornego oczekiwania na korytarzu w doborowym towarzystwie kolegów – Majewskiego, Gajewskiego, Borcucha i równie pokornych odpowiedzi na nieliczne pytania gremium, które miało zdecydować, czy przyznać mi subwencje. Gremium go nie przyznało. Projekt oceniono przychylnie, ale odesłano go na przyszłą sesję, bo na tej było bardzo mało środków do przyznania. Nasi koproducenci na Litwie, Węgrzech i na Ukrainie stracili orientację i mogę stracić już przyznane im sumy i cała konstrukcja koprodukcji krajów międzymorza może runąć. Złożyliśmy odwołanie. Może jakieś pieniądze się znajdą.

Od lat głośno krytykuję system rozdziału pieniędzy publicznych, który początkowo działał nieźle, ale z czasem staje się niedobry. Jestem świadom, że dobrego nie ma, ale przez lata śledziłem w różnych krajach jak funkcjonuje pomoc publiczna dla filmu, byłem nawet przez chwilę członkiem takiego gremium w Niemczech, więc nie czekam na żadne rozwiązanie idealne, ale sporo wiem o tym, jakie niebezpieczeństwa kryje zarówno nadmiernie demokratyczny mechanizm (który nieuchronnie będzie promował miernotę, tę chorobę przeszli nasi koledzy w Kanadzie), jak i zbytnia uznaniowość związana z osobistą odpowiedzialnością osób rozdzielających fundusze (ten system pojawił się w demokratycznej Skandynawii). Polski pomysł polega na tym, że koledzy, którzy właśnie nie kręcą filmów decydują jako eksperci o losach tych, co w danej chwili mają gotowy projekt. Po dziesięciu latach w naszym niezbyt licznym środowisku taki system musi się ugiąć pod ciężarem osobistych animozji i sądzę, że będzie trzeba go zreformować w miarę jak wykształcą się autorytety bezstronnych menadżerów kultury, którzy sami nie mają ambicji twórczych, czy producenckich i którzy nie byliby rozliczani rok po upływie kadencji, kiedy filmy wejdą na ekrany. Czy potrafię podpowiedzieć kandydatów, czyli czy są takie postaci? Myślę, że kilka można wskazać, ale powstrzymam się od wymieniania nazwisk, bo wydaje mi się, że moment na zmiany jest dość niefortunny. A skoro, zgodnie z przysłowiem, jesteśmy w trakcie przeprawy to lepiej nie zmieniać teraz koni.

W końcu listopada objechałem północne Włochy z „Obcym Ciałem” w prowincjonalnych miastach. W dyskusjach z publicznością pojawił się motyw romantycznego bohatera, który widzowie odnaleźli w swoim filmowym rodaku. Ten sam motyw pojawił się w rozmowach w Rosji, gdzie bohater romantyczny jest postacią dość egzotyczną i bywa zestawiany z Księciem Myszkinem. Dyskutowaliśmy o tym w grudniu, w Moskwie, na sympozjum o Dostojewskim z Jewgienijem Jewtuszenką. Krajowi nienawistnicy mojego „Obcego Ciała” nie zapuszczali się w te rejony refleksji.  

Zamykamy „Rok Kieślowskiego” współprodukcją półgodzinnego filmu inspirowanego „Przypadkiem”. Pisałem już o nim wcześniej. Teraz „Najpiękniejsze fajerwerki ever” pokazane młodym filmowcom w trakcie Europejskich Nagród Filmowych we Wrocławiu spotkały się z dobrym odzewem. A same filmy Krzysztofa przypomniane w Institute of Contemporary Arts w londyńskim mall wypełniły salę, w której miałem okazję opowiedzieć o tym, jak długo Kieślowski był niedoceniony za granicami kraju.

Mówię o tym często ze studentami filmy, których spotykam zarówno na moim macierzystym Uniwersytecie Śląskim, jak i w krakowskiej AMIe, czy Warszawskiej Szkole Filmowej. Wszędzie odnoszę wrażenie, że postmodernizm odebrał młodym wiarę, że na karierę artystyczną można zapracować i zasłużyć, przeciwnie, wielu wierzy, że można ją tylko wygrać jak los na loterii, więc nie warto się do niej zbytnio przykładać.

Przyszły rok przynosi półwiecze naszego TORu. Szczęśliwie dla tej rocznicy odnieśliśmy sukces wchodząc do głównego konkursu w Berlinie z filmem „Pokot” Agnieszki Holland. I wiadomość z ostatniej chwili: wygląda na to, że finansowanie PISFu na „Eter” się znalazło.

 




Lista wpisów:


2017-04-18
2017-03-09
2017-01-20
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku