BLOG 25 (2016-03-30)

Nie zaglądając do kalendarza mam wrażenie, że niewiele się dzieje. Mam niezliczone wykłady, bo i Uniwersytet Śląski i warszawskie Collegium Civitas (tu dwie klasy, z czego jedna dla cudzoziemców), Krakowska Akademia, warszawska szkoła Ślesickiego i Lindy (też cudzoziemcy) i jeszcze spotkania z publicznością, raz w Warszawie - biblioteka na Koszykowej, Bielański Uniwersytet Trzeciego Wieku i Liceum na Kopernika (konkurs filmów robionych przez uczniów z całej Polski), żoliborski klub Kalinowe Serce (niezawodna inteligencja przedwojennego chowu), Wyższa Szkoła Przymierza Rodzin, która ciągnie przegląd moich filmów, spotkanie w Piastowie (liceum), panel w Instytucie Mickiewicza, wreszcie parę nagrań radiowych i telewizyjnych („Sprawa dla reportera”, TVN24, TVN Kino, TVN Kultura – niedziela ze mną, emitowana w Święta) i jeszcze do tego Festiwal Beethovenowski ze szczególnie wzruszającym dla mnie spotkaniem po latach z „Pasją według świętego Łukasza”, którą blisko pięćdziesiąt lat temu filmowałem w moim dokumentalnym filmie o mistrzu Krzysztofie (to była moja pierwsza większa zawodowa praca). Festiwal Beethovenowski czyni co roku Warszawę prawdziwie europejskim miastem. Inna radość to spektakl w Teatrze Narodowym, tekst Wojtyszki o Gombrowiczu i Mrożku, genialna rola Englerta.

Z własnych prac twórczych obnoszę się ze świeżym scenariuszem „Eteru”, mam już angielskie tłumaczenie tekstu i zbieram pierwsze opinie – chodzi nie tyle o ocenę, co o rozszyfrowanie tego, jak ta propozycja sytuuje się na naszym rynku w kontekście tego, co koledzy kręcą. Tekst dałem do wglądu moim zastępcom w Torze oraz przyszłej montażystce, scenografce, drugiemu reżyserowi (operator jest na razie w Japonii). Odezwał się też ktoś z przyjaciół z rzeczowymi pomysłami co do tego, jaka będzie symbolika motyla i słowa modlitwy Małgorzaty („Zbaw nas ode Złego”). O tym ostatnim myślę ze zdumieniem, widząc ile złości wzbudza budowa kościoła w Bochotnicy, w której wraz z żoną uczestniczę. W piśmie tygodniowym redagowanym przez znakomitego teologa ukazała się insynuacja, że buduję ten kościół z potrzeby ekspiacji za rzekomą współpracę z bezpieką. Sprawa współpracy jest jednoznacznie rozstrzygnięta przez IPN (nie byłem żadnym TW), ale nikczemny umysł buduje taki sylogizm z przekonania, że na świecie nic dobrego nie może powstać z niczego poza grzechem.

Mimo natłoku zajęć zdołałem ukończyć dwa treatmenty. Jeden napisany dla Liv Ullmann i Maji Komorowskiej, które są zadziwiająco podobne i można przypuszczać, że to siostry. Wpadłem na ten pomysł widząc kilka lat temu reakcję Liv na widok Maji Komorowskiej na ekranie. Teraz wykrystalizował się pomysł i jeżeli znajdę chętnych koproducentów, to ruszę ze scenariuszem.

Drugi pomysł, „Liczba doskonała”, to film o matematyku, który się odpędza od pieniędzy. Myślę, że jest dziś czas na bohatera, który jest antydorobkiewiczem. Spotykam takich studentów i wydają mi się prawdziwie nowocześni. Jak zwykle nie mogę być pewien, który projekt wystartuje pierwszy.

W przyszłym miesiącu wyjeżdżam na Litwę pokazywać „Obce ciało” (mam także komercyjną premierę tego filmu we Włoszech). Przy okazji na Litwie wpadnę do Poniewieża, gdzie słynny miejscowy teatr chce, bym wystawił moją sztukę „Hybris”, napisaną przed dwoma laty dla teatru w Petersburgu. Klimat polityczny w Rosji uniemożliwił premierę, ale teraz jest szansa, że na Litwie i w Estonii dojdzie do inscenizacji (z góry uprzedzam, że w Polsce nie mam zamiaru proponować „Hybris” w obawie przed zarzutem koniunkturalizmu).

Na końcu ostatni temat tego miesiąca: moja dwudniowa wyprawa do Moskwy i Petersburga z odczytami, na zaproszenie fundacji Gajdara w Centrum Sacharowa na Uniwersytecie Ekonomicznym. Przy okazji Master Class na Uniwersytecie Teatru i Filmu nad Newą i wywiady dla Komersanta i kilku rosyjskich telewizji. Bezpośrednim pretekstem do wywiadów był fakt, że przestałem być współprzewodniczącym polsko-rosyjskiego obywatelskiego Forum. Stało się tak nie z mojej woli, lecz z woli MSZetu, ponieważ zaproponowano zmianę składu Forum, a ja tworzyłem je przez osiem lat i na zmianę nie mogłem przystać.

 




Lista wpisów:


2017-05-29
2017-04-18
2017-03-09
2017-01-20
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku