BLOG 22 (2015-08-10)

Pierwsza część zdjęć do filmu Agnieszki Holland ,,Pokot” ukończona, przed nami jeszcze większy wysiłek zdjęć zimowych. Koprodukcja wielu krajów, udział zwierząt, wszystko to czyni całe przedsięwzięcie trudnym. Widzę jak cały personel „Toru” zmaga się z masą dokumentów niezbędnych w realizacji. Sama reżyser jest osobą o takim autorytecie twórczym, że od strony artystycznej nie żywię żadnych niepokojów. Trzymam się na uboczu, co jest z jednej strony wygodne, z drugiej ryzykowne. Myślę, że są sytuacje, w których producent powinien mieć zaufanie bezwzględne i bezwarunkowe do twórcy. Tu jest właśnie taki wypadek, a z mojego nasłuchu wynika, że zdjęcia przebiegają sprawnie. Film będzie pewnie dla wielu zaskoczeniem, bo Agnieszka w oparciu o tekst Olgi Tokarczuk tworzy jakiś eksperyment stylistyczny.

Dla kroniki „Tor” odnotuję, że jako dyrektor uzyskałem przedłużenie kontraktu na najbliższe lata, co daje mi szanse pracy nad naszymi projektami. Mamy w planach kolejne debiuty. Ja sam skupiam się nad moim scenariuszem „Eteru”, który chciałbym zrealizować w przyszłym roku. Równolegle toczą się rozmowy o innych projektach dotyczących zarówno mnie, jak i młodych kolegów z kraju i z zagranicy szukających z nami koprodukcji. Jest to dziś bardzo trudne, bo nie mamy ustawodawstwa, które by zachęcało obcych producentów do kręcenia filmów w Polsce. Nowo wybrana dyrektor PISFu stawia jako priorytet swoich działań zabieganie o takie zmiany w prawie. Mają je nasze kraje sąsiednie i przyciągają obce produkcje, które mogłyby toczyć się u nas.

Mimo lata dużo podróżuję, bo ciągle jakieś festiwale zapraszają moje „Obce ciało”. Otwierałem festiwal w Pesaro, a tam kiedyś debiutowała we Włoszech moja „Struktura kryształu”. Zaprosił mnie także festiwal w Syrakuzach, gdzie zdarzył się zabawny epizod związany z moim filmem: otóż w czasie projekcji nocą, na głównym placu miasta nastąpił ‘’blackout”- wyłączenie światła. Plac rozbłysną masą światełek z telefonów komórkowych i publiczność zaczęła się rozchodzić. Na szczęście światło zabłysło ponownie i ludzie wrócili na projekcję. Tymczasem pod koniec „Obcego ciała” jest scena ‘’blackout’u” w Warszawie i publiczność nagrodziła tę scenę oklaskami, a niektórzy podejrzewali, że to był zamierzony chwyt PR-owski z mojej strony.

Odwiedziłem festiwal „Voices” w Wołogdzie, gdzie sponsor - kombinat stalowy „Seviestal” ocenzurował program festiwalu usuwając między innymi film Pasikowskiego „Jack Strong” i moje „Obce ciało”. Ostała się na szczęście TORowska produkcja „Zbliżenia” Magdy Piekorz i została przyjęta z entuzjazmem. Festiwal w Wołogdzie dorobił się już sporego prestiżu. Jednak wygląda na to, że po tym jak sponsor zaczął stosować cenzurę, będzie przeniesiony gdzie indziej. Na konferencji prasowej ostrzegałem przedstawicieli kombinatu, że jeśli chcą decydować o problemach kultury, to my artyści jesteśmy gotowi decydować o produkcji stali. Leninowska myśl o tym, że kucharka może rządzić państwem wydaje się ciągle żywa.

Nie poleciałem na otwarcie innego rosyjskiego festiwalu na Zabajkalu w Czicie, bo mimo mojej prośby o wizę trzydniową otrzymałem w konsulacie rosyjskim w Warszawie wizę na dwa dni. Wobec czego Aeroflot nie przyjął mnie na pokład samolotu. W czterdzieści osiem godzin nie sposób obrócić na tej trasie, nawet jeśli nie wysiadam. Znam doskonałość rosyjskiej dyplomacji, więc nie dopuszczam myśli, że błąd z moją wizą był przypadkowy. Na szczęście został już zażegnany i mogłem z „Obcym ciałem” odwiedzić Nowosybirsk i Omsk.

Wymieniam podróże za granicę, a tymczasem z nie mniejszym poświęceniem jeżdżę po kraju. Odwiedzając na przemian Kraków, Limanową i Zakopane (Fundację „Żyć z pasją” i miejską bibliotekę) i wieś pod Kępnem na krawędzi Wielkopolski i Dolnego Śląska. We wsi urządzono mi spotkanie i miałem wrażenie, że warto tłuc się specjalnie z Włoch, by spotkać tylu otwartych i ciekawych świata ludzi. Poleciałem też do Armenii na festiwal „Golden Apricot” z Master Class i odbyłem tygodniowe warsztaty w Bolonii, gdzie zebrała się młodzież filmowa od Chin po Stany Zjednoczone. Mimo wściekłych upałów kręcili ciekawe ćwiczenia i oglądali filmy (w tym moje i kolegi wykładowcy- Rona Wilsona ze Stanów). Mam jeszcze w tym miesiącu podobne europejskie warsztaty filmowe w ramach festiwalu Cinema da Mare. W kraju festiwal w Zwierzyńcu, gdzie jadę z „Obcym ciałem”.

Myślę ze smutkiem, że odszedł nestor naszych krytyków Jerzy Płażewski. Dzięki jego rekomendacji „Obce ciało” trafiło na wiele festiwalu. Pan Jerzy prawdziwie kochał kino, podczas kiedy dzisiaj wśród młodych piszących o filmie czuję pogardę dla przedmiotu własnych zainteresowań. Co więcej tę pogardę czuję w życiu społecznym dość powszechnie. Tak jakby ludzka potrzeba agresji zeszła gdzieś pod powierzchnię. Pisałem niedawno w „Gazecie Wyborczej” recenzję książki Leona Festingera, wydanej w 37 roku i będącej pochwałą stalinizmu wychodzącą spod pióra humanisty. Chyba tylko ukryta pogarda dla świata może wydać tak ostre świadectwo nieprawdy.

Nie wspomniałem jeszcze, że nieźle sprzedaje się moja książka „Strategie życia, czyli jak zjeść ciastko i je mieć” (Wydawnictwo Poznańskie). Prezentowałem ją już w Warszawie na Stadionie Narodowym podczas targów książki. Dziś podpisuję ją na różnych spotkaniach i zabawiam potencjalnych czytelników czarnymi kwadracikami, które zeskanowane telefonami typu smartfon ukazują fragmenty scen z moich filmów, o których piszę. Książka nie jest o filmach, tylko o życiu.

O problemach, które każdy musi dla siebie rozwiązać, o tym ile warto poświęcić karierze, ile rodzinie, jak cieszyć się życiem i nie zmarnować go przez jakieś błędy. Kto chce przeczytać, to zapraszam. Wierzę, że książka jest szczera i że udaje mi się w niej podzielić cząstką doświadczeń, które zyskałem w długim i raczej aktywnym zyciu.

 

 




Lista wpisów:


2017-05-29
2017-04-18
2017-03-09
2017-01-20
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-12-24
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku