BLOG 14 (2013-12-24)

W tradycyjnym wychowaniu młodych ludzi następował czas, w którym rodzice oddawali podrostka w ręce preceptorów. Podobnie dzieje się z filmem. „Obce Ciało” jest ciągle w obróbce – trwa mozolna korekta barw, nad którą czuwa operator i równie mozolnie poprawia się dźwięk. Filtrując nagrania osłabia się szumy, zakłócenia, kilka zdań trzeba było nagrać ponownie, bo były zniekształcone, trzeba było w sali nagrań dograć kroki, oddechy i przygotować ścieżkę efektów dźwiękowych dla naszych koproducentów, bo oni na swój użytek będą dubbingować „Obce Ciało” na włoski i na rosyjski.
W oryginalnym wariancie, tym który będzie pokazywany w Polsce i który pokaże się na festiwalach będzie słychać polski, angielski i włoski zgodnie z realistyczną wersją zdarzeń. Włoch z Polką, czy Rosjanką  będzie rozmawiał po angielsku i nie będzie to angielski doskonały, tylko jak to mówią językoznawcy „wehikularny” (może lepiej po polsku brzmiałoby „pojazdowy” bo tak się tłumaczy wehikuł - narzędzie przemieszczania). W kopiach filmu z napisami angielskimi podajemy angielski tekst także pod angielskimi dialogami, na wypadek gdyby wymowa aktorów (na przemian polska włoska i rosyjska) sprawiały komuś trudność. Dziś w zjednoczonej Europie ten wehikularny angielski daje się częściej słyszeć niż nienaganny Oxford English. W okresie udźwiękowienia oddaję film w ręce moich współpracowników skupiając się na tym, co ważne w wymiarze twórczym – to znaczy na muzyce. Po obejrzeniu zmontowanego filmu Wojciech Kilar przystąpił do pisania, mieliśmy już umówione terminy nagrania w studiach Alvernii, ustaliliśmy skład orkiestry, nazwiska wykonawców, kopista zgłosił się do kompozytora po odbiór nut, usłyszał, że potrzeba jeszcze paru dni do ukończenia partytury. I wtedy przyszło nieszczęście. Wojciech  Kilar nagle zachorował, przeszedł operacje, jest w trakcie leczenia. Czekamy rozumiejąc, że nie ma pewności czy powróci do zaczętej pracy. Sięgnąłem z moją muzyczną konsultantką do kompozycji Kilara z innych filmów,  w razie potrzeby nagramy je ponownie, zdarzały nam się w przeszłości podobne zabiegi, które kompozytor aprobował. I na razie czekamy, możemy czekać do stycznia. Później film musi zacząć swoje życie. Jest w nim zamrożony kapitał. Jako producent muszę wypośrodkować między twardym realizmem i nadzieją.

W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie wyreżyserowałem w Rosji sztukę McKeevera „Pocztówki z Europy”. Miała premierę na zakończenie Festiwalu Teatralnego w Jekaterynburgu na Uralu, następne spektakle mamy w Petersburgu i w Moskwie. W obsadzie parę gwiazd – gwiazda filmu („Kierowca dla Wery” - Taras Bulba) Igor Pietrenko i Irina Miedviedjeva, która występuje równolegle w musicalu Józefowicza, Stokłosy i Miklaszewskiej „Polita” o Poli Negri w 3D. Znów Polacy do Rosji przynoszą nowinki z zachodu. Trzeba się cieszyć. Musical w 3D to pomysł bez precedensu. W Warszawie idzie od roku z Nataszą Urbańską w głównej roli. Przy okazji prywata – na Festiwalu w Jekaterynburgu dostałem nagrodę imienia Walerija Zołotuchina za inscenizacje „Wszyscy moi synowie” Arthura Millera i „Król umiera” Ionesco z udziałem tego wielkiego aktora. Przy okazji w Jekaterynburgu miałem kilka spotkań z publicznością, z czego najciekawsze z alumnami w prawosławnym seminarium duchownym.

Na koniec coś z folkloru. Kiedy wracałem z Jekaterynburga przez Moskwę, rosyjski pogranicznik empirycznie badał wytrzymałość mojego paszportu i szarpiąc wyrwał kartkę z fotografią. Paszport w mgnieniu oka stracił ważność, pogranicznik natychmiast skłamał mówiąc, że to ja sam wyrwałem kartkę (niby po co?). Przed świętami muszę być w Miami. Tylko dzięki wielkiej życzliwości pań z biura paszportowego udało się uratować moje plany. Tym paniom i wszystkim, którzy czytają ten blog wiele dobrego z okazji świąt życzę.  
Jeszcze PS. Uczestniczyłem w sesji poświęconej dwudziestopięcioleciu „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego urządzonej w Opolu i na Jasnej Górze. Co myśli Krzysztof o modlitwach wznoszonych w jego intencji? Za życia trzymał się daleko od kościoła instytucjonalnego i z nadzieją mówił o Bogu (widzieliśmy jego wyznania na ten temat w filmie „I’m So-So”).




Lista wpisów:


2017-04-18
2017-03-09
2017-01-20
2016-12-30
2016-11-14
2016-10-17
2016-09-22
2016-08-10
2016-07-13
2016-06-02
2016-03-30
2016-03-02
2015-11-27
2015-08-10
2015-06-08
2014-12-30
2014-10-09
2014-07-09
2014-04-25
2014-03-17
2014-01-14
2013-10-09
2013-08-19
2013-08-01
2013-07-17
2013-07-01
2013-06-10
2013-06-04
2013-05-30
2013-05-17
2013-05-13
2013-05-06
2013-04-29
2013-04-22
Martin Scorsese - MASTERPIECES OF POLISH CINEMA BIP Kultura na Widoku